3.03.2015
26.02.2015
Pocztówka z Żywca
Etykiety:
FOTO-PAMIĘTNIK,
FOTOGRAFIA,
PHOTO-NOTEBOOK,
PHOTOGRAPHY
25.02.2015
Z aparatem wśród...
Etykiety:
FOTO-PAMIĘTNIK,
FOTOGRAFIA,
PHOTO-NOTEBOOK,
PHOTOGRAPHY
18.07.2014
Aneks - Ceramika.
Aneks
w pracowni ceramicznej:
dr
hab. Małgorzaty Skałuby-Krentowicz
Oczyszczenie
Myślę, że ceramika nie jest
jeszcze medium, w którym w pełni się wyrażam. Niemniej jednak ten
eksperyment z podłożem, inną materią – poniekąd również
malarską – to istotne doświadczenie. Proces twórczy jest ważnym
elementem, ponieważ liczy się dla mnie ile pracy włożyłam,
buduje szacunek do materiału, podłoża i na koniec do dzieła –
tego skończonego. Natomiast poprzez czasochłonne kreowanie formy,
trudności technologiczne, które wiążą się z pracą fizyczną,
dokonuje się swego rodzaju oczyszczenie. Zatem, podjęty temat
okazał się być tu wielopłaszczyznowy.
Pretekstem do powstania aneksu z
ceramiki była chęć poznania nowego medium, która zrodziła się z
obserwacji mozaik, różnego rodzaju form ceramicznych, wówczas
wyglądających dla mnie po prostu ładnie. Jednakże już po
pierwszych chwilach w pracowni ceramicznej uświadomiłam sobie, że
to nie będą zajęcia, na których „produkuje się” kolejne
atrakcyjnie prezentujące się przedmioty. Z kolei to spowodowało,
iż całe swoje myślenie o procesie twórczym, jego istotnej roli w
powstawaniu dzieła, przeniosłam na ceramikę i postanowiłam
wyrazić się poprzez nią artystycznie.
Podobnie jak w malarstwie,
istotnym elementem stał się przypadek, który nadaje nowej
wartości, kreuje drogi, stwarza nowe możliwości. Przypadek pojmuję
jako żywioł – dynamiczny, w swojej naturze nieprzewidywalny,
niepowtarzalny, mobilizujący do działania, a – gdy dobrze
wykorzystany – także piękny albo zbawienny. Ten aspekt w ceramice
jest dużo bardziej niezależnym od nas czynnikiem w procesie
twórczym. Bowiem, w niemalże każdym innym medium możemy (w
większości niezauważalnie) cofnąć, lub naprawić niepożądany
przez nas efekt uboczny naszych działań, natomiast w ceramice
takiej możliwości nie mamy. W związku z tym, zbliża ją to do
życia, mechanizmów jakie w nim zachodzą, i które oddziaływają
na każdego z nas.
Inspiracją dla formy były
wszelkiego rodzaju odciski w podłożu, które z kolei skojarzyły mi
się z tymi „odciskami” – wydarzeniami – które wpływają
na nas i stanowią o naszych doświadczeniach. Akceptacja stanu
rzeczy jest dla mnie swego rodzaju oczyszczeniem, które w naszej
kulturze ma ugruntowaną pozycję już od pierwszych wieków naszej
ery (chrześcijaństwo – sakramenty), a nawet dużo wcześniej.
Oczyszczenie to czynność kultowa występująca (obok ofiary i
modlitwy) w zdecydowanej większości religii, gdzie to brud cielesny
utożsamiono z tym duchowym.
Z czasem oczyszczenie
sprowadzono do czynności symbolicznej; obmycia twarzy, stóp, rąk,
co stało się inspiracją do stworzenia form na wpół
abstrakcyjnych, sugerujących kształt środka dłoni. Z kolei
wyciągnięte przed siebie otwarte dłonie są dla mnie symbolem
przyjęcia, akceptacją stanu rzeczy, czy losu. Kolorystyka również
nie jest tu przypadkowa; oscylująca między ugrami a ledwo co
zaznaczonym błękitem, czy zielenią. Żółty symbolizuje;
przyjęcie, chłonność nauki życiowej, także radość, a co za
tym stoi – wewnętrzny spokój. Natomiast błękity i zielenie to:
nadzieja, harmonia, intuicja, również głód przygód.
„Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam”
Pracownia
magisterska:
dr hab.
prof. Uś Elżbieta Kuraj
przew.
Kwal. I st Krzysztof Dadak
Dialogi
jaźni w mojej wyobraźni.
Praca
dyplomowa składa się z 11 obrazów, o zróżnicowanych formatach
(największy 120x100cm, najmniejszy 43x61cm), wykonanych na surowej
płycie pilśniowej (HDF), która w niektórych pracach działa
kolorem. Wszystkie obrazy malowane są w technice mieszanej. Żadna
z tych prac, nie posiada warstwy gruntu, ale każda z nich; budowana
jest warstwowo. Rozpoczynając od spontanicznej podmalówki,
nakładając (najczęściej) rozwodnioną farbę, tworząc
abstrakcyjne plamy, które to są fundamentem do ukształtowania się
już konkretnej kompozycji obrazu. Kolor, oraz zróżnicowanie
materii malarskiej ma znaczenie zarówno estetyczne, kompozycyjne jak
i emocjonalne.
Obawy, refleksje, wewnętrzne rozmowy, dyskusje, formowanie się myśl składającej się na to w co wierzymy, co jest dla nas ważne – określające kim jesteśmy. Jest to osobisty dyplom malarski, pewnego rodzaju rozrachunek m.in.; z pięcioletnią pracą nad sobą i formowaniem swojego stylu malowania, który niewątpliwie jest jednym z najważniejszych celów jaki każdy student – aspirujący do stania się samodzielnym twórcą – pragnie osiągnąć. Obrazy są efektem swego rodzaju dialogów wewnętrznych, ale także tych formalnych: koloru z fakturą, czy kształtu plamy barwnej z sposobem jej nakładania itp. Uporządkowywanie płaszczyzn malarskich dąży do konkretnej całości, która pomimo wrażenia szkicowości, czy oszczędności w warstwie malarskiej jest długotrwałym procesem twórczym. Obrazy dojrzewały razem ze mną, dlatego te pierwsze mogą się wydać bardziej zamknięte, czy dopracowane. Zaś kolejne odsłaniają więcej podłoża, są oszczędne jeśli chodzi o grubość warstwy farby, ale za to od niemalże pierwszych chwil pociągnięcia pędzla świadomie kreują ostateczną kompozycję, często na wpół abstrakcyjną. Pojawiająca się postać jest wynikiem wewnętrznej potrzeby ubrania myśli w symboliczną formę człowieka.
Obawy, refleksje, wewnętrzne rozmowy, dyskusje, formowanie się myśl składającej się na to w co wierzymy, co jest dla nas ważne – określające kim jesteśmy. Jest to osobisty dyplom malarski, pewnego rodzaju rozrachunek m.in.; z pięcioletnią pracą nad sobą i formowaniem swojego stylu malowania, który niewątpliwie jest jednym z najważniejszych celów jaki każdy student – aspirujący do stania się samodzielnym twórcą – pragnie osiągnąć. Obrazy są efektem swego rodzaju dialogów wewnętrznych, ale także tych formalnych: koloru z fakturą, czy kształtu plamy barwnej z sposobem jej nakładania itp. Uporządkowywanie płaszczyzn malarskich dąży do konkretnej całości, która pomimo wrażenia szkicowości, czy oszczędności w warstwie malarskiej jest długotrwałym procesem twórczym. Obrazy dojrzewały razem ze mną, dlatego te pierwsze mogą się wydać bardziej zamknięte, czy dopracowane. Zaś kolejne odsłaniają więcej podłoża, są oszczędne jeśli chodzi o grubość warstwy farby, ale za to od niemalże pierwszych chwil pociągnięcia pędzla świadomie kreują ostateczną kompozycję, często na wpół abstrakcyjną. Pojawiająca się postać jest wynikiem wewnętrznej potrzeby ubrania myśli w symboliczną formę człowieka.
Niniejsza
praca dyplomowa nie jest cyklem ilustracji konkretnych emocji, czy
sytuacji, a raczej zbioru odczuć, refleksji spowodowanych przez to
co mnie otacza. Mniej lub bardziej konkretnych, zupełnie
abstrakcyjnych, przypadkowych, a czasem będących negatywnymi
sytuacjami zalegających w mojej pamięci. To wszystko przekłada się
na sposób kreowania przestrzeni malarskiej obrazu – swego rodzaju
zapisu – dialogu materii z metafizyką.
... i kiepskiej jakości pamiątka...
20.06.2014
4.06.2014
Podobno irytuje, wszak czegoś mu brakuje - niczym człowiek - choć to subiektywne.
31.05.2014
Majówka.
Etykiety:
FOTO-PAMIĘTNIK,
KOMÓRKOWCE,
PHOTO-NOTEBOOK
29.04.2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































